Search here...
TOP
Boliwia Kraje Podróżniczy poradnik

Potosi w Boliwii – O czym musisz wiedzieć ?

O czym musisz wiedzieć będąc w Potosi

Jest w dziesiątce największych miast w Boliwii. Niejednokrotnie jednak pomijane przez turystów na rzecz oficjalnej stolicy państwa jaką jest Sucre (a nie La Paz). Dlaczego warto zboczyć z drogi i odwiedzić Potosi ? Co miasto może nam zaproponować ? I o czym musimy wiedzieć wybierając się tak wysoko? Już spieszę z odpowiedzią.

To musisz wiedzieć

Potosi to miasto w Boliwii, leżące na wysokości prawie 4000 m.n.p.m. Jest jednym z najwyżej położonych miast na świecie. Musisz więc wiedzieć, że poruszanie się, po stromych uliczkach miasta do najłatwiejszych nie należy. To tak, jakbyśmy chcieli biegać i robić zakupy na najwyższym szczycie Hiszpanii ( Pico del Teide – 3718 m.n.p.m.). O ironio właśnie o Hiszpanii tu mowa, która tak mocno zapisała się na kartach tego miasta. Dobrą alternatywą na problemy z zadyszką i oddychaniem są miejskie autobusy. Stanowią nie lada atrakcję. Za 1 BOB czyli około 60 groszy, możemy jeździć ile nam się  podoba. Trzeba tylko pamiętać, że to wyzwanie. Do autobusów wskakujemy i wyskakujemy podczas jazdy. A gdy już jesteśmy pasażerem musimy kurczowo się czegoś trzymać, w innym przypadku lot na tylną szybę gwarantowany.

Potęga miasta

W XVI wieku Potosi było jednym z najbardziej zaludnionych miast na świecie. Wszystko to za sprawą pokładów srebra w pobliskiej górze Cerro Rico. Szacuje się, że były to jedne z najbogatszych źródeł w historii ludzkości, które praktycznie w całości znalazło się w rękach Hiszpanów. Podczas nieludzkich prac w kopalni zginęło około 8 mln ludzi. W większości byli to Indianie oraz Afrykańczycy. Dziś, gdy złoża srebra już dawno zostały wyczerpane, miasto jest tylko wspomnieniem dawnej świetności.

Cerro Rico

Największa atrakcja w mieście, a może jednak nie?

Jedną z największych atrakcji jest wycieczka do kopalni na słynnej górze Cerro Rico. Mimo, iż złoża srebra już dawno się skończył, to w kopalni nadal trwają prace. Obecnie wydobywa się tam minerały. Wycieczka trwa około 4-5 godzin, a jej koszt to około 80 BOB. Przed rozpoczęciem zwiedzania należy na targu zakupić dary dla górników. Dynamit, papierosy, liście koki, spirytus czyli wszystko to co pozwala przetrwać górnikom w kopali. Podczas zwiedzana dary składa się u ”El Tio”czyli  patrona. Warunki pracy nie wiele różnią się od tych sprzed lat, choć obecnie górnicy pracują na własna rękę, a nie są zmuszani do niewolniczych prac. Przechadzając się korytarzami można spotkać pracujących w pocie czoła młodych mężczyzn, a nawet dzieci. My po obejrzeniu dokumentu „The Devil’s Miner” zdecydowanie odpuściliśmy sobie tą atrakcję.

W temacie srebra

Obok placu 10 de Noviembre znajduje się Casa Nacional de Moneda. W opinii wielu ludzi, jeden z najważniejszych budynków architektury kolonialnej w Ameryce Południowej. Casa Nacional de la Moneda była nie tylko mennicą, ale domem dla hiszpańskich rodzin pracujących dla rządu. Stanowiła również  więzienie dla niewolników afrykańskich. Obecnie to okazałe muzeum posiada w swoich zasobach wiele cennych eksponatów. Maszyny do walcowania monet, kolekcję matryc czy piec do odlewania srebra. Wejście do muzeum to koszt 40 BOB plus opłata za robienie zdjęć.

Casa de la Moneda

Potosi – wiedzieć a widzieć czyli o wybuchach

Mirador Torre de la Campania de Jesus, to wieża widokowa, z której roztacza się przepiękny widok na całe miasto (wstęp 10 BOB). Poza miastem, jak na dłoni widać słynną górę Cerro Rico. Jeśli masz to szczęście, to poza okazałym widokiem na miasto i górę, można na własne oczy zobaczyć wybuchy dynamitów w pobliskiej kopalni.

Docenić miasto – to musisz wiedzieć o Potosi

Potosi to nie tylko historia ze srebrem związana. W 1987 roku zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Będąc więc w mieście warto wybrać się na główny plac Plaza 10 de Noviembre z okazałą katedrą. Warto przejść się ulicami: Calle Sucre, Calle Bolivar (tu też mieści się Mercado Central). I zdecydowanie należy zajrzeć na Calle de las Brujas. Właśnie w tym miejscu na własne oczy możemy zobaczyć jak bardzo przesądy i zabobony zakorzenione są w kulturze Boliwijczyków.

Plaza 10 de Noviembre

 

przesądy i inne amulety na targach w Boliwii

Nasza wizyta w Potosi

Nasz pobyt w tym mieście nieoczekiwanie się wydłużył. Aktywne wulkany, zaskakujące opady śniegu spowodowały, że miasto na kilka dni zostało odcięte od świata. Nie przejęliśmy się tym zbytnio. Potosi to ciekawe miejsce, które zdecydowanie warto wrzucić na podróżniczą mapę po Boliwii. Racząc się dobrym jedzeniem czekaliśmy dzielnie na kolejny przystanek naszej podróży, jakim było La Paz.

0 Udostępnień

«

»

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *