Search here...
TOP
Kraje Podróże Wietnam

Wakacje w Wietnamie – przez Sajgon do Delty Mekongu

Wakacje w Wietnamie

Idealne państwo na pierwsze, samodzielne wakacje w Azji. Tanio, zwłaszcza na południu kraju, na północy już to trochę inaczej wygląda. Ludzie są niesamowicie zorganizowani, załatwią wszystko czego potrzebujemy. Generalnie zrealizują, każdy nawet najbardziej wymyślony plan wycieczki. I nie ma się co stawiać, bardziej opłaca się podróżować po Wietnamie z lokalnym biurem podróży niż na własną rękę.

Sajgon czyli Ho Chi Minh

Pierwszym  przystankiem po wylądowaniu w Wietnamie z pewnością będzie stolica czyli Ho Chi Minh (Sajgon). W mieście żyje przeszło 8 milionów ludzi i chyba dwa razy tyle skuterów i motorów. Największym wyzwaniem z jakim przyjdzie się tu zmierzyć, jest przejście na drugą stronę ulicy ! Bez żartów, trzeba wykazać się sporą odwagą !

Plan w 1 dzień

Wydawałoby się, że na zwiedzanie tak dużego miasta trzeba poświeć trochę czasu, o tuż nic bardziej mylnego. Ho Chi Minh spokojnie można zwiedzić w jeden dzień. Większość atrakcji zlokalizowana jest blisko siebie, nie potrzebujemy więc poświęcać czasu na korzystanie ze środków transportu. Możemy zafundować sobie spacer. Najważniejsze atrakcje to: Główny Urząd Pocztowy, jeden z najstarszych budynków w mieście, z okazałym portretem „Wujka Ho”. Tuż obok Gmachu Poczty Głównej znajduje się wybudowana w XIX wieku Katedra Notre-Dame. A nieopodal Pałac Niepodległości zwany też pałacem Zjednoczenia – symbol upadku opozycji.  Ostatnim punktem jest Muzeum Pozostałości Wojennych, maszyny wojenne, wystawa fotografii przedstawiającej okrucieństwa wojenne, w tym skutki stosowania bomb z napalmem oraz miejsca, w których byli przetrzymywani południowowietnamscy więźniowie polityczni, naprawdę robi wrażenie. I to by było na tyle wrażeń jak na jeden dzień.

katedra w Sajgonie

muzeum wojenne Ho Chi Minh City

 Wakacje w Wietnamie są pyszne !

Kuchnia wietnamska jest pyszna, można jeść, jeść i jeszcze raz jeść, a po intensywnym zwiedzaniu smakuje jeszcze bardziej. W Sajgonie warto zajrzeć na ulice Bui Vien, to miejsce tętni życiem i wypełnione jest milionem knajp, które zaspokoją najbardziej wymagające podniebienia. Subiektywnym numerem jeden, jest dla nas malutka restauracyjka Bun Cha 145 Bui Vien. Najlepsze jedzenie jakie jadłam w Wietnamie. Zaledwie kilka pozycji w menu, które jedliśmy w kółko i jakoś znudzić się nie chciały. Potrafiliśmy zjeść i po dwóch godzinach wrócić, na kolejną porcję.

Bui Vien

Wakacje w Wietnamie ciąg dalszy – kierunek Delta Mekongu

Sajgon to również dobra baza wypadowa do odkrywania dalszych zakątków Wietnamu. Północ czy południe, nie ma znaczenia co wybierzesz, lokalnych biur podróży, które zorganizują transport, noclegi, jedzenie, zwiedzanie, jest zatrzęsienie. Ponadto zorganizowana wycieczka będzie kosztowała mniej niż podróżowanie na własną rękę. Naszym założeniem była 3 dniowa wycieczka po Delcie Mekongu, kończąca się przejazdem na granicę z Kambodżą (o Kambodży możesz przeczytać tu).

Delta Mekongu – Dzień pierwszy

Pierwszym przystankiem była świątynia Vinh Trang. Po przekroczeniu bramy przywitał nas bardzo uśmiechnięty Budda. Krótki spacer w nieziemskim upale i ruszyliśmy do miejscowości My Tho, gdzie rozpoczyna się to, po co każdy tu przybył, czyli rejs po delcie Mekongu. Nie bez powodów Mekong zwany jest czerwoną rzeką. Faktycznie ma rdzawy kolor. Tego dnia odwiedziliśmy też kilka miejsc, w których należy wesprzeć lokalny przemysł, kupując cukierki (klasyczne mordoklejki), miód czy inne drobiazgi. I w końcu dotarliśmy do najfajniejszej atrakcji dnia, czyli spływu po kanale, w tradycyjnych wietnamskich kapeluszach Nón lá. Dzień zakończyliśmy w miejscowości Can Tho największym mieście Delty Mekongu.

spływ Delta Mekongu

kapelusze Non la – Delta Mekongu

Delta Mekongu – dzień drugi

Drugi dzień to przede wszystkim pływający targ czyli Cai Rang Floating Market. Jeśli chcesz zobaczy jak wygląda prawdziwe życie na wodzie i słynny targ należy wybrać się tam około godziny 5 rano, gdy lokalni sprzedawcy robią interesy. Targ rządzi się własnymi prawami, każdy dokładnie wie co ma robić. Jak dokonywać zakupów, jak się poruszać, jak płacić. Tu nie ma miejsca na błędy, wystarczy mały i lądujesz w wodzie. Należy zachować więc szczególna ostrożność zwłaszcza, że panuje wtedy jeszcze mrok. Nasza zorganizowana wycieczka, zobaczyła tylko namiastkę tego co dzieje się tam nad ranem. Niemniej jednak „łodziowe interesy” i pływające domy na czerwonej rzece to niecodzienny widok, wart zobaczenia.

pływający targ – Delta Mekongu

ananasowa łódź – Delta Mekongu

Delta Mekongu

Tra Su

Po doznaniach na wodnym targu i próbach wyrobienia makaronu ryżowego w lokalnej „fabryce” kolejnym punktem wycieczki była przeprawa przez las Tra Su. Raj dla ornitologów, ale myślę że większość ludzi będzie oczarowana tym nieziemsko zielonym miejscem. Pływający las, bujna roślinność, niezwykłe gatunki ptaków (o których istnieniu nie miałam pojęcia) i panująca totalna cisza.

Tra Su

Dzień trzeci

Ostatnim etapem naszych wakacji w Wietnamie była wizyta w Chau Doc i pływających wioskach. Mieszkańcy Chau Doc słyną z hodowli ryb (Cat Fish). Tutejsze domy to zarówno miejsce zamieszkania jak i pracy. Mnie jednak bardziej od ryb intrygowało jak funkcjonują tutejsze psy.

Wakacje w Wietnamie – wnioski ?

Po powrocie  koleżanka zapytała mnie „ I jak Wietnam?” Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to: smaczny i dobrze zorganizowany. Kuchnia wietnamska zachwyca, zupa Pho, Bun Cha, sajgonki- samo dobro ! Ulice w Wietnamie pachną jedzeniem, ludzie są mili i zorganizują nam wakacje szyte na miarę. Nic innego tylko pakować plecak i lecieć.

24 Udostępnień

«

»

1 COMMENT

  • eda13

    No cóż, to dla nas egzotyka! Gratuluję, że tego doświadczacie. Mnie Wietnam został w Pamięci jako arena okrutnej bo krwawej wojny. Jak fajnie o tym – w t en – sposób nie myśleć!!! Życzę dalszych wrażeń w życzliwym towarzystwie.
    EdBer

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *