Search here...
TOP
Kraje Peru Podróże Podróżniczy poradnik

Jeden dzień w stolicy Peru – zwiedzamy Limę

Jeden dzień w stolicy – czyli nie poddajemy się i zwiedzamy Limę

Lima to stolica i największe miasto w Peru. Została okrzyknięta jednym z najniebezpieczniejszych miast świata. Taksówkarze jeżdżący w klatkach, zakazane dzielnice, lokalne gangi, złodzieje, kieszonkowcy, można tak wymieniać i wymieniać. Po takich rekomendacjach mieliśmy małe obawy czy w ogóle chcemy Limę odwiedzić. W głowie pałętały się myśli typu: nie jedź tam lub uciekaj jak najszybciej. Postanowiliśmy jednak opanować emocje i dać Limie szansę. Co z tego wyszło ? Całkiem miły dzień. Jaki jest nasz pomysł na stolicę ? Podpowiadamy jak my zwiedzamy Limę w jeden dzień.

Zwiedzamy Limę w 24h – gotowy plan

Rano z bojowym nastawieniem ruszyliśmy do miasta. W hostelu zapytaliśmy Pana jak tanio dotrzeć do centrum, nie zamawiając tak polecanej dla turystów taksówki. Instrukcja była prosta, trzeba złapać busik z którego wykrzykują Plaza 2 de Majo. O tabliczkach za szybą możemy tylko pomarzyć. Sprawa okazała się być całkiem prosta i za 1 sol od osoby dotarliśmy do placu, z którego droga do centrum była już krótka.

Kierunek Plaza de San Martin

Pierwszym przystankiem na mapie stolicy był plac San Martin wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, z okazałym pomnikiem Augusta B. Leguia, wyzwoliciela Peru.

Plaza de San Martin

Zwiedzamy Limę czyli główny plac miasta – Plaza de Armas

Po kilku minutowym spacerze deptakiem, dotarliśmy do głównego placu w Limie czyli Plaza de Armas. Wpisany również na listę światowego dziedzictwa UNESCO jest zdecydowanie wizytówką miasta. Zachwyca swoją kolonialną zabudową. Na pierwszym planie z Katedrą metropolitarną św. Jana Ewangelisty (wstęp 10 soli), zaraz obok z Pałacem Biskupów (wstęp 20 soli) i Pałacem Gubernatora. Zdecydowanie to właśnie Pałac Arcybiskupi z charakterystycznymi mauretańskimi balkonami zwanymi miradores przykuwa największą uwagę. Rozglądając się po placu, trzeba mieć na uwadze fakt, że wygląd między innymi pałacu Arcybiskupów, Pałacu Prezydenta i wielu innych budowli starego miasta Peruwiańczycy zawdzięczają Polakowi. Niejaki architekt Ryszard Małachowski jest ich twórcą.

pałac Arcybiskupi

Casa de la literatura Peruana

Stojąc jeszcze na placu w jednej z bocznych uliczek, zobaczyliśmy biały budynek z napisem Casa de la literatura Peruana. To właśnie tu znajdowała się słynna kolej transandyjska. Zbudowana pod okiem kolejnego Polaka – inżyniera Ernesta Malinowskiego kolej miała transportować bogactwa z górskich rejonów do Limy. Założeniem projektu było połączenie Limy z doliną Jauja i regionem Cerro de Pasco. Niestety wojna z Chile przerwała budowę.

wizerunek Ernesta Malinowskiego we wnętrzu budynku

Kierunek Milaflores

Dzielnica Milaflores jest uznawana za najbezpieczniejszą i najbardziej turystyczną w Limie. Możemy więc cieszyć się tam względnym spokojem. Pełno w niej hoteli, knajpek i sklepików z pamiątkami. Do tego znajduje się tam przyjemny park Kennedy’ego, w którym grasuje pełno kotów. Ludzie sprzedają swoje rękodzieło i wszystko jest uporządkowane. Choć to raczej za sprawą Igrzysk Panamerykańskich, które odbywały się podczas naszego pobytu w 2019 roku. Naszym nadrzędnym cele w Milaflores było jedzenie, bo jak ocean to ryby. Daniem, którego należy spróbować będąc w Peru jest słynne ceviche. Nie wszyscy są jednak fanami surowej ryby, albo po prostu nie mają odwagi jej skosztować i słusznie, bo zatrucia po takich wynalazkach są powszechne. My na skosztowanie nie tylko ceviche ale kilku innych ryb wybraliśmy restaurację Miraamar na calle Porra 182, i było całkiem smacznie.

Spacer nad Pacyfikiem – kończymy zwiedzanie Limy

Prosto z restauracji z pełnymi brzuchami zeszliśmy w kierunku oceanu. Spacerowaliśmy niespiesznie długim deptakiem z widokiem na klify i ocena. Następnie dotarliśmy do  Parque de la mor z bardzo wymownym pomnikiem miłości. Kończąc długi dzień pyszną kawą w Beso Frances nad Pacyfikiem. Może daleko stolicy Peru do takich miejsc jak Arequipa (o której możecie przeczytać w tym wpisie) czy Cuzco, ale nie taka straszna ta Lima jak o niej mówią 🙂

Na deptaku w Limie

0 Udostępnień
TAGS:, ,

«

»

1 COMMENT

  • Corner Marino | Cevichería

    Miraflores jest główną dzielnicą turystyczną i hotelową Limy. Posiada duże powierzchnie handlowe, parki i dobrze utrzymane ogrody. Uznawana nie tylko za swoje tereny zielone i plaże, które latem przyciągają tysiące surferów, Miraflores jest jedną z ulubionych dzielnic Limy, w której można żyć i cieszyć się dobrym jedzeniem.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *